To, co lubię najbardziej w powieściach Marka Stelara, to doskonałe osadzenie fabuły w realiach. Intryga kryminalna nie służy tylko samej sobie. Autor dba o historyczny kontekst wydarzeń.
Marek Stelar
„Ołowiane żołnierzyki” to intrygująco opowiedziana historia policyjna o śledztwie, które miało małe szanse na rozwiązanie. Eilhard Kurtz nie miał przed sobą łatwego zadania.
„Czarna wdowa” rozgrywa się za naszą zachodnią granicą. Henryk jedzie do Budziszyna. O ile ojciec był dla niego znienawidzoną postacią, o tyle chciałby lepiej poznać rodzinę matki.
W moim prywatnym rankingu „Ptasznik” to jedna z najlepszych powieści Stelara. Znany nam z innej powieści Heinrich Vogel pojawia się teraz jako bohater główny. Autor zresztą pokazuje nam, że w tak niewielkim świecie zachodniego pogranicza Polski losy ludzkie się splatają czasem bardzo dziwnie.
Oprócz doskonałej intrygi kryminalnej Marek Stelar podsuwa nam spory fragment historii, która okazuje się równie pasjonująca jak to, kto zabił i dlaczego.
Komisarz Iwona Banach dowodzi grupą policjantów, która ma zatrzymać podejrzanego o poważne przestępstwa finansowe. Sprawa wydaje się prosta. Policjanci pojawiają się w domu podejrzanego wcześnie rano i okazuje się, że on z całą pewnością wie o aresztowaniu.
Jeśli zaczynacie myśleć ze sporym wyprzedzeniem o gwiazdkowych prezentach pod choinkę dla bliższej i dalszej rodziny, to nowa powieść Stelara nadaje się na prezent doskonale.
Następna część kryminalnych przygód Roberta Krugłego i Mateusza Michalczyka. Z tym, że Krugły odszedł na policyjną emeryturę. Zaś Michalczyk jest „na zesłaniu” w Goleniowie. Tak rozpoczyna się kolejna część cyklu – powieść „Cień”.
Ponownie spotykamy komisarza Roberta Krugłego i prokuratora Michalczyka. Tym razem prokurator ma poważny problem, z którym przychodzi do kolegi policjanta. Michalczyk budzi się rano we własnym domu, obok zamordowanej kobiety, a w ręku ma nóż.
Cenię Stelara również za to, że jego powieści – od tej pierwszej zaczynając – zawsze mają realistyczne tło. Zbrodnia nie pojawia się jako pretekst do pokazania śledztwa i skonstruowania pasjonującej zagadki dla czytelnika, która rozgrywać się będzie w umownych, wręcz kartonowych dekoracjach. Realizm w powieści Stelara to ogromny atut.

