Tajne godziny
sensacja
Insignis
2026
książka, epub, mobi
450
Mick Herron to znany już autor szpiegowskiej serii powieści zaczynającej się od tytułu "Kulawe konie". Najnowsza jego powieść "Tajne godziny" to również fabuła powiązana z tajnymi działaniami służby specjalnej oznaczonej w Wielkiej Brytanii kryptonimem MI5. Jeśli niezidentyfikowani sprawcy zaczynają polować na emerytowanego szpiega, to być może w tej służbie dzieją się faktycznie bardzo paskudne rzeczy.
Max był szpiegiem, a może jest nim dalej? Niektórzy twierdzą, że szpiegiem się nigdy nie przestaje być. Pewnej nocy nieznani sprawcy włamują się do jego domu. Max ucieka, ale to dopiero początek fabuły najnowszej powieści Micka Herrona. „Tajne godziny” to kolejna powieść tego autora, który zdobył już niemałą sławę cyklem „Kulawe konie”, na podstawie którego powstał serial.
Trzeba przyznać, że opis ucieczki Maxa, wypełniającej pierwszy rozdział książki jest niezwykle sugestywny i emocjonujący. A to przecież dopiero początek powieści. Emerytowany szpieg musi teraz rozwikłać sporo zagadek. Po pierwsze kto włamał się nocą do jego domu na angielskiej prowincji. Po drugie dlaczego i z jaką częścią jego dawnej pracy się to może wiązać. Jednak powieść jest wielowątkowa i w kolejnym rozdziale dowiadujemy się też, czym jest projekt Monochrome i jakie postacie są weń zaangażowane.
„Tajne godziny” pewnie nie są wierną kalką politycznej i historycznej prawdy. Jednak jak mówi włoskie przysłowie: Se non è vero, è ben trovato. Inaczej: nawet jeśli to nie jest prawdziwe, to jest dobrze wymyślone. Osadzenie fabuły w historycznym i politycznym kontekście Wielkiej Brytanii po dwóch kataklizmach, czyli brexicie i pandemii, jest w tej powieści doskonałe. Autor nie wymienia konkretnych nazwisk, lecz podobieństwo do rzeczywistości istnieje.
Ta robota polega na zdradzie. Na przekonywaniu ludzi, żeby zdradzali innych ludzi. Swoje kraje, swoich przyjaciół, tych, dla których pracują. A w zamian my też na końcu ich zdradzamy.
Zakończenie powieści jest oczywiście zaskakujące, lecz nie mogę wyjawić nic więcej. Nie chcę nikomu zepsuć lektury. Uważni czytelnicy bez trudu dostrzegą jednak pewne związki z wcześniejszym cyklem tego autora. Z drugiej zaś strony należy mieć świadomość, że powieść nie pełni roli tylko rozrywkowej. I niestety budzi także niewesołe refleksje.
