Wojna biedaków
powieść historyczna
Wydawnictwo Literackie
2023
książka, epub, mobi
96
Centralną postacią nowej książki Érica Vuillarda jest Tomasz Müntzer, a jego wezwania do stworzenia społeczeństwa bezklasowego, opartego na wolnym i równym dostępie do dóbr uderzająco rezonują na kartach "Wojny biedaków" z postulatami innych, dawnych i współczesnych, ruchów reformatorskich – religijnych, społecznych i ekonomicznych. [z noty wydawniczej]
W 1524 roku w Niemczech wybuchła chyba największa antyfeudalna wojna chłopska, to właśnie tytułowa „Wojna biedaków”. Obszar chłopskiej rebelii rozszerzył się od Berna aż po Lipsk. Jednym z przywódców buntu biednych ludzi (bo dotyczyło to nie tylko chłopów) był Tomasz Müntzer, teolog ewangelicki. Karol Marks uznał go później za prekursora komunizmu, jest to jednak twierdzenie na wyrost. Prawdziwą istotą wojny było zanegowanie stosunków feudalnych i przekonanie, że zmiany mogą nastąpić tylko na drodze rewolucji.
Dlaczego bóg ubogich w tak niepojęty sposób stoi zawsze po stronie bogaczy, z bogaczami.
„Wojna biedaków” to bardzo krótka, bo licząca zaledwie 96 stron, powieść historyczna. A jej zasadniczą wartością nie jest historyczna analiza, lecz ukazanie determinacji ludzi, którym feudalni panowie odbierają wszystko. Choć książka opowiada o wydarzeniach z 1524 roku w Niemczech, jest to uniwersalna historia radykalizacji. Opowieść o narastającym gniewie ludu, która wydaje się równie aktualna obecnie.
Niezwłocznie wdarliśmy się do miasta, zdobyliśmy je i zabiliśmy wszystkich mężczyzn, którzy się tam znajdowali; złupiliśmy miasto i tym sposobem z Bożą pomocą odnieśliśmy tego dnia zwycięstwo i tryumf, za który słusznie powinniśmy złożyć dzięki Wszechmocnemu, z wiarą, że spełniliśmy i wykonali dobry uczynek.
Większość przeczytanych przeze mnie recenzji podkreśla niezwykłą zwięzłość książki. Vuillard wręcz mistrzowsko potrafi połączyć fakty historyczne z płynną, choć oszczędną w słowach, narracją oraz ponadczasowy, uniwersalny charakter, który przywołuje na myśl wiele innych ruchów społecznych w historii. Ta książka ta jest przykładem literatury najwyższych lotów, gorąco zachęcam do lektury.
Nie Bóg się buntuje, lecz pańszczyzna, czynsze, dziesięciny, martwa ręka, tenuta, pogłówne, łanowe, zbieranie kłosów, prawo pierwszej nocy, obcinane nosy, wyłupiane oczy, ciała przypalane ogniem, łamane kołem, szarpane cęgami. Spory o zaświaty dotyczą w istocie rzeczy tego świata.
Éric Vuillard potrafi w sposób niezwykle przekonujący umieścić postacie historyczne w fabule i przedstawić ich własne przemyślenia. W ten sposób lepiej możemy sobie wyobrazić Marcina Lutra i spróbować zrozumieć samego Tomasza Müntzera w momencie jego egzekucji. Wojna ostatecznie nie kończy niczego, a najczęściej jest tylko zarzewiem wojny kolejnej, bowiem męczeństwo jest pułapką czyhającą na uciśnionych, zbawienne jest wyłącznie zwycięstwo.
