„Jeździec znikąd” to w oryginale film pod tytułem „Shane”, a moja recenzja mogłaby mieć tytuł „Jak umierają wspomnienia”. Zawsze byłem miłośnikiem westernów, a w czasach Polski Ludowej spośród rozmaitych dzieł kinematografii amerykańskiej docierały głównie westerny.
Jack Palance
1 wpis
