Kto czyta, nie błądzi.

Zamach na papieża

Zamach na papieża Okładka Zamach na papieża
Władysław Pasikowski
thriller sensacyjny
Netflix
2025
Władysław Pasikowski
Bogusław Linda, Karolina Gruszka, Ireneusz Czop, Adam Woronowicz, Zbigniew Zamachowski
Ewa Jastrzębska,

Bogusław Linda - etatowy macho polskiego kina - w tym filmie wciela się w postać emerytowanego agenta tajnych służb PRL. Konstanty "Bruno" Brusicki to były snajper i as wywiadu, lecz obecnie umiera na raka płuc. Decyduje się wziąć udział w tajnej operacji zamachu na papieża, ponieważ to da mu możliwość zobaczenia się z córką, która mieszka w RFN.

„Zamach na papieża” to film, który pewnie spodoba się części widzów. Bohater, wykreowany przez Bogusława Lindę, to w gruncie rzeczy ten sam twardziel i toksyczny macho, którego ten aktor grał już od dawna. I to jest jednocześnie największa zaleta filmu, lecz również najpoważniejszy zarzut w stosunku do odtwórcy głównej roli. Jest to też film sensacyjny, choć od początku wiemy, że główny wątek nie może ulec zmianie.

Papież nie zostanie zabity, ani też zamach na niego nie zostanie powstrzymany. Niewielkie zaskoczenia dotyczą jedynie wątków pobocznych. Gdybym miał powiedzieć, co najbardziej mi się podobało, powiedziałbym, że Zbigniew Zamachowski. Zagrał drugoplanową postać lokalnego komendanta milicji w taki sposób, że trudno go początkowo poznać. Sam Linda gra tak, jak grał zawsze, to na swój sposób jest aktor jednej roli. Tylko teraz jest już fizycznie stary.

Trzeba jednak przyznać, że „Zamach na papieża” nie jest nudny. Część widzów zafascynuje się zakulisowymi interpretacjami zamachu. Czy stali za tym Rosjanie? Czy był to akt nieposłuszeństwa ludzi z tajnych służb? A może rozkaz wyszedł z samego centrum władzy w tzw. obozie socjalistycznym. To są rozważania ze spektrum teorii spiskowych Ludluma, ale na znacznie słabszym poziomie. Zapewne niektórzy są w stanie polubić tradycyjnego męskiego bohatera, dla którego najbliższą istotą jest prostytutka, bo żony i córki nie widział od ponad dwudziestu lat.

To jest bohater w stylu lat dziewięćdziesiątych i film, który pewne też wtedy stałby się hitem. Niestety, dziś należy już do epoki, która pozostała za nami. Do tego dochodzi kilka niewyjaśnionych, a raczej niedostatecznie umotywowanych postaci i wydarzeń. Reżyser wstawia w realia początku lat osiemdziesiątych pewne postawy, które w tamtym czasie byłyby mało realne.