Kto czyta, nie błądzi.

Szczury

Szczury Okładka Szczury
Andrzej Sapkowski
fantasy
Netflix
2025
odcinek specjalny
Mairzee Almas
Dolf Lundgren, Christelle Elwin, Ben Radcliffe, Fabian McCallum, Aggy K. Adams, Sharlto Copley, Freya Allan
Matt O'Toole, Sean Daniel, Tomasz Bagiński, Jarosław Sawko, Lauren Schmidt Hissrich

Spin-off serialu "Wiedźmin". Znane z powieści Sapkowskiego Szczury chcą dokonać śmiałego rabunku. Jednak w podziemiach areny walk, gdzie będą przechowywane pieniądze, jest potwór. Szczury podejmują współpracę z wiedźminem Brehenem, a w tej roli wystąpił Dolph Lundgren.

Przyznam szczerze, że ostatni sezon „Wiedźmina” rozczarował mnie tak bardzo, że do tej pory nie zdobyłem się na napisanie recenzji. Na dodatek Netflix tak bardzo „utajnił” ten dodatkowy odcinek (spin-off), że dopiero niedawno pokazał mi propozycję obejrzenia go. „Szczury: opowieść ze świata Wiedźmina” potraktowałem z dużą rezerwą. W zasadzie wcale nie zamierzałem oglądać. No i chyba bym stracił.

Nie jest to film wybitny, ale za to dobrze zrealizowany. Świetnie pokazuje bohaterów i pozwala widzowi poznać te postaci. Wcześniej w serialu twórcy uniknęli tego bardzo skutecznie, banalizując i spłaszczając szóstkę młodocianych bandytów. Dlaczego w serialu nie wykorzystali tej możliwości? To może wiedzieć chyba tylko Lauren Schmidt Hissrich – zły duch tej adaptacji. Tutaj wreszcie miała okazję zabłysnąć Christelle Elwin jako Mistle. Dobrze się spisał Ben Radcliffe (Giselher) i Aggy K. Adams w roli Iskry.

Motywem łączącym spin-off z serialem jest, pojmana właśnie przez Leo Bonharta, Ciri. Lecz Freya Allan pojawia się tylko epizodycznie. To Bonhart opowiada tę historię i to on ma w niej do odegrania drugoplanową, ale ważną rolę. Sharlto Copley w tej roli jest doskonały i warto dodać, że w serialu jest też jednym z niewielu dobrych aktorów.

Zwiastun tego filmu (specjalnego odcinka) chyba nie istnieje. A przynajmniej ja nie potrafiłem go znaleźć. Z tego tez względu poniżej możecie posłuchać muzyki do filmu autorstwa Mateusza Schmidta. Trzeba powiedzieć, że obok świetnej kreacji Dolpha Lundgrena w roli staczającego się wiedźmina Brehena, jest to jeden z najlepszych elementów filmu. „Szczury” wyraźnie zyskały na dynamicznej i świetnie ilustrującej akcję muzyce.