Kto czyta, nie błądzi.

Gorzkie pomarańcze

Grecja. Gorzkie pomarańcze Okładka Grecja. Gorzkie pomarańcze
Dionisios Sturis
reportaż, pamiętnik, literatura faktu
Wydawnictwo Poznańskie
2019
książka, epub, mobi
316

Rozszerzone wydanie książki nominowanej do nagrody im. Ryszarda Kapuścińskiego. Polski reporter z greckimi korzeniami, wychowane w Polsce trzecie dziecko Polki i Greka, szuka odpowiedzi na pytania o kryzys w kraju swoich przodków. Szuka też czegoś jeszcze – własnej tożsamości i zrozumienia powikłanej historii swojej rodziny. [z noty wydawniczej]

„Grecja. Gorzkie pomarańcze” to książka z dziedziny literatury faktu. Jednak zaszufladkowanie tej pozycji jest trudne. To jest reportaż, ale również bardzo osobisty pamiętnik. Dionisos Sturis, syn Greka i Polki, wychowany w Polsce i jednocześnie pochodzący z rozbitej rodziny, bowiem rodzice się rozeszli, próbuje poskładać swą grecką tożsamość. A może raczej ją zrozumieć? Gdy zacząłem czytać, moją pierwszą refleksją było stwierdzenie, że o Grecji nie wiemy prawie nic.

Ten kraj to dla Polaka głównie starożytne ruiny Partenonu, zabytki Krety, starożytna mitologia i kilku autorów z przeszłości – Homer, Sofokles… Może jeszcze Nikos Kazantzakis i słynny „Grek Zorba”. Po tej lekturze będziemy mieli niejasne wspomnienie o grecko-tureckich wojnach. Ale co wiemy o odzyskaniu przez Grecję niepodległości? O Drugiej Wojnie Światowej w tym kraju? O trudnych wydarzeniach powojennych? Prawicowej juncie wojskowej i masowej oraz przymusowej emigracji tysięcy Greków. Co wiemy o tym, jak znaleźli się w Polsce Ludowej?

„Grecja. Gorzkie pomarańcze” to w zasadzie antyprzewodnik turystyczny. Autor unika folkloru i pastelowego obrazu Grecji. Zamiast tego przedstawia kraj pełen goryczy, społecznych napięć i problemów, które są często ukryte przed turystami. Książka skupia się na skutkach wieloletniego kryzysu, ksenofobii, a także osobistych dramatach związanych z poszukiwaniem tożsamości przez autora.

Jest to na pewno lektura obowiązkowa dla osób zainteresowanych prawdziwym obliczem Grecji, a nie tylko wypoczynkiem. Polecam ją tym, którzy chcą zrozumieć polityczny i społeczny kontekst greckich problemów. A jest ich naprawdę sporo. Reportaż Dionisosa Sturisa jest bardzo osobisty, nasycony historią, którą na pewno warto poznać. Choćby dlatego, by pozbyć się przekonania, że tylko Polaków spotkał ciężki los po ostatniej wojnie. Jednak momentami książka może być przytłaczająca. Może wydawać się chaotyczna w narracji.