Autostrada do piekła
kryminał
HarperCollins Polska
2024
książka, mobi, epub
416
Sławomir Kruk znów w akcji, już po raz ósmy. Bohater tego cyklu kilka lat wcześniej został wydalony z policji. Przekroczył granice o jeden raz za dużo. Jednak zjawiają się u niego przedstawiciele ABW, bowiem sytuacja wymknęła się spod kontroli. Musi ująć bezwzględnego mordercę i uratować niewinne osoby.
„Autostrada do piekła” to najnowszy kryminał Piotra Górskiego. Jest to ósmy tom cyklu o Sławomirze Kruku, gdańskim policjancie. Kruk pozornie wydaje się zwyczajnym mieszkańcem Gdańska. Mieszka w słynnym gdańskim Falowcu, jeździ starą Toyotą. Jest rozwiedziony i czasami wchodzi w związki, które nie trwają długo. Jest też policjantem zwalczającym przestępców z determinacją.
Kruk wielokrotnie przekraczał dozwolone granice. Jednak kiedyś przekroczył je zbyt drastycznie. Został wydalony z policji i teraz pracuje jako operator wózka widłowego w jednej z trójmiejskich firm. Jego życie w policyjnych szeregach zakończyło się definitywnie. Jednak w Gdańsku dochodzi do spektakularnej zbrodni. Morderca prawie na oczach wszystkich pozbawia życia prokuratorkę, która właśnie miała oskarżać zdegenerowanego przestępcę. Żąda uwolnienia przestępcy z aresztu. I grozi kolejnym prokuratorom.
Z całą pewnością można powiedzieć, że „Autostrada do piekła” realizuje słynną maksymę Hitchcocka. Zaczyna się od trzęsienia ziemi, a potem napięcie wciąż rośnie. Psychopatyczny morderca jest wciąż o krok przed wszelkimi zaangażowanymi w sprawę służbami. Kruk zaczyna zdawać sobie sprawę, że ma on informatora w samym centrum działania policji i ABW. Tylko kto nim jest? Morderca wciąż ma przewagę.
Akcja rozwija się w sposób ekscytujący, nie sposób oderwać się od lektury, Górski potrafi snuć mrożące krew w żyłach opowieści. Jednak mam wrażenie, że autor zbyt zaufał stosowanym przez siebie schematom powieści. Zaczyna to powoli przypominać powszechną chorobę scenariuszy znaną z seriali. Może czas, by Sławomir Kruk już odszedł na dobre z trójmiejskiej crime story? Zanim przestanie nas fascynować i zanim stanie się nudny. Autor często kazał swojemu bohaterowi balansować na granicy prawa i bezprawia. Może jednak zbyt często?

