Terminator: Mroczne przeznaczenie
Terminator
science fiction, kino akcji
Netflix
2019
film
Tim Miller
Natalia Reyes, Mackenzie Davis, Linda Hamilton, Arnold Schwarzenegger, Gabriel Luna
James Cameron, Tim Miller i inni
Ponad dwadzieścia lat wcześniej Sarah Connor zniszczyła Skynet, ale to nie koniec kłopotów ludzkiej cywilizacji. Tym razem Sarah Connor wraca by chronić Dani Ramos, kolejną przywódczynię ludzi przed następną zabójczą sztuczną inteligencją. Do pomocy ma starego Terminatora, który zmienił front i Grace z przyszłości.
Mroczne przeznaczenie Terminatora z nieśmiertelnym Arnoldem Schwarzeneggerem to zanudzić nas na śmierć. Choć właściwie to ta złośliwość jest nieco przesadzona. Nudzić się nie będziemy, bowiem realizatorzy filmu, który jest kolejnym sequelem bestsellerowego klasyka kina akcji, nie pozwalają na chwilę odpoczynku. Nowy zabójca z przyszłości jest nie tylko elektroniczny, ale i zmiennokształtny i naprawdę jest niewiele rzeczy, które mogą go zniszczyć. Ucieczka bohaterów wydaje się najlepszym rozwiązaniem.
Dani Ramos będzie w przyszłości kolejną postacią ratującą ludzkość. Na pomoc rusza jej z przyszłości Grace. Zjawia się też Sarah Connor. Brakuje już tylko Starego Terminatora, więc i on się pojawia w końcu. Walczą z inteligentną maszyną z przyszłości. Sztuczna inteligencja, którą stworzyli znów ludzie ma nazwę Legion. To symptomatyczne, że Netflix przypomina nam film, który bardziej dziś – niż kiedyś – może nas przestraszyć.
„Mroczne przeznaczenie” zapewne spodoba się miłośnikom filmów akcji, jednak widzowie, którzy kiedyś zachwycali się pierwszym „Terminatorem” zapewne będą rozczarowani. Ileż w końcu można powtarzać ten sam schemat. Co prawda, dyskusji o sztucznej inteligencji jest obecnie sporo, ale coraz częściej mamy świadomość, że zagrożeniem nie będzie jakiś śmiercionośny robot zbudowany w technologii dziś graniczącej z magią.
W okresie świątecznym i noworocznym wielu widzów z chęcią jednak przypomni sobie tę fabułę. Tak między sałatką, a bigosem. Być może nie jest to film oskarowy, ale nazwisko Jamesa Camerona gwarantuje pewien poziom rozrywki. Jednak uważajcie, czy nie oglądają filmu zbyt młodzi widzowie, bo liczba wulgaryzmów jest całkiem spora. Film ma polski całkiem niezły dubbing.


