Kto czyta, nie błądzi.

Proroctwo Diuny

Diuna: Proroctwo Okładka Diuna: Proroctwo
Alison Schapker (scenariusz)
science fiction
MAX
2024
serial
Anna Foerster i inni
Emily Watson, Olivia Williams, Travis Fimmel, Mark Strong, Chris Mason
John Cameron, Alison Schapker, Scott Z. Burns i inni

Serial skupia się na historii sióstr Harkonnen i początkach zakonu Bene Gesserit, tajemniczej i potężnej organizacji, która odgrywa kluczową rolę w wydarzeniach na Arrakis i w całym uniwersum Diuny.

„Proroctwo Diuny” lub „Przepowiednia Diuny” – taki polski tytuł, moim zdaniem, w zasadzie powinien mieć serial prezentowany obecnie przez platformę MAX pod tytułem „Diune: Prophecy”. Serial oparto na powieści z 2012 roku „Sisterhood of Dune” (Zgromadzenie żeńskie Diuny) autorstwa Briana Herberta i Kevina J. Andersona. Brian Herbert to syn Franka Herberta, który postanowił kontynuować budowanie literackiego uniwersum Diuny. Akcja serialu rozgrywa się nieco ponad 10 tysięcy lat przed wydarzeniami w książce i filmie Diuna.

Proroctwo Diuny to przede wszystkim opowieść o korzeniach rodów Harkonennów i Atrydów i konflikcie oraz zbrodniach obu rodów wobec siebie. To także historia powstania międzyplanetarnego imperium. Jednak paradoksalnie – sześćdziesiąt lat po powstaniu książki – to zaskakujące nawiązanie do rozwijanej obecnie sztucznej inteligencji. Widz może czuć się zaskoczony pierwszymi scenami serialu, które – być może nie przypadkiem – nawiązują do „Terminatora”. Historia cywilizacji zaczyna się bowiem od wojny z inteligentnymi maszynami, które zagrażały ludziom. Od tej pory istnienie myślących maszyn jest stanowczo zakazane.

Ludzkość, którą pozbawiono komputerów, rozwija się inaczej. Podstawą budowanej cywilizacji jest przyprawa o nazwie melanż wydobywana na planecie Arrakis. Pozwala ona na wydobycie z psychiki człowieka uśpionych możliwości. Później pojawi się Gildia Kosmiczna mająca monopol na loty międzygwiezdne. Bene Gesserit zyskują nadnaturalne właściwości. Zaś zamiast komputerów pojawią się mentaci obdarzeni wyjątkowymi umysłami. Czy jednak rozwijające się imperium galaktyczne będzie czymś lepszym niż wcześniejsza cywilizacja techniczna?

U zarania dziejów imperium pojawia się pierwszy człowiek obdarzony niszczycielskimi mocami. Desmond Hart. W tej roli znany z „Wikingów” Travis Fimmel. Niewątpliwie jest to postać, która podnosi temperaturę akcji. Cywilizacja w świecie Diuny nie może istnieć bez techniki, ale ta wraz całą kulturą i życiem ludzi podporządkowana jest religii. Nieprzypadkowo zwycięską wojnę z inteligentnymi maszynami nazywa się dżihadem. Czy ten świat jest lepszy? Pewnie nie, ale na pewno pasjonujący nie tylko dla fanów uniwersum stworzonego przez Franka Herberta.