Rozdroże kruków
Wiedźmin
fantasy
SuperNOWA
2024
książka, epub, mobi
296
Tym razem Andrzej Sapkowski przenosi nas w czas młodości Geralta, a ponieważ - jak wiadomo - wiedźmini byli długowieczni, więc jest to dawno temu. Geralt wyruszył po raz pierwszy na szlak i od razu znalazł się w kłopotach. Opowiadał o tym Ioli podczas pobytu w świątyni Melitele. Ale kto by tam pamiętał. Tym razem dowiemy się - między innymi - jak wyglądała ta walka w obronie młodej wieśniaczki i co zdarzyło się później.
Geralt – wbrew pozorom – nie jest najważniejszym bohaterem powieści „Rozdroże kruków”. Nawiasem mówiąc, Sapkowski ma talent do wymyślania tytułów. Nie gorszy niż George R.R. Martin. W przeciwieństwie jednak do tego ostatniego umie konsekwentnie doprowadzać skomplikowane fabuły do końca. Młody wiedźmin Geralt, który po raz pierwszy wyruszył na szlak, jest oczywiście ważną postacią. Zapewne ważniejszą dla czytelnika niż dla autora. Zatem obserwujemy wyboistą drogę życiową młodego wiedźmina, która może kilkukrotnie zakończyć się przedwcześnie. Geralt musi się bowiem wiele nauczyć, a lekcje, które odbiera od losu bywają kosztowne i bolesne.
„Rozdroże kruków” to nie tylko powieść o tym, jak gołowąs Geralt, nabywa doświadczenia i jak uczy się dokonywać wyborów w życiu. Istotniejszą postacią jest Preston Holt. Jedyny wiedźmin, który posługuje się imieniem i nazwiskiem. Wiedźmini nazwisk nie używali. Najczęściej dlatego, że ich nie znali, byli bowiem podrzutkami. Niektórzy, jak Geralt, dodawali sobie przydomki. Preston Holt wyjaśnia młodszemu koledze, że jego i Vesemira drogi się rozeszły. Chociaż mówi tylko część prawdy. Stary wiedźmin jest też przykładem tego, że błędy można i należy naprawiać.
Młody Geralt sprawia wrażenie prowincjusza. Wysławia się nieporadnie, trudniejszych słów nie rozumie, ale też ma świadomość swoich braków. Czeka go wiele nauki, zanim stanie się znanym czytelnikowi Geraltem z Rivii. Ale zna swoje niedostatki i uczy się niezwykle szybko. A Holt, choć na krótko, staje się jego nowym mentorem.
Proza Sapkowskiego zawsze była swoistym zwierciadłem świata. Nic więc dziwnego, że i tym razem uważny czytelnik odnajdzie wiele odniesień do współczesności. Nie zdziwi nas styl serialowego scenariusza w niektórych fragmentach opowieści, ani młodzieżowy slang młodego Geralta. Andrzej Sapkowski należy do gatunku rzadko dziś spotykanych erudytów, więc obcowanie z jego twórczością zawsze jest dla mnie przyjemnością. Choć wiem, że ma także zapiekłych krytyków, którzy nawet widząc go chodzącego po wodzie, zakrzyknęliby: phi, nie umie pływać.
