Kto czyta, nie błądzi.

Sisu

Sisu Okładka Sisu
Jalmari Helander
thriller wojenny
Netflix
2022
film
Jalmari Helander
Jorma Tommila, Aksel Hennie, Jacvk Doolan, Mimosa Willamo
Mike Goodridge, Gregory Ouanhon, Antonio Salas

Jest rok 1944, na mocy międzynarodowych układów Finlandia musi się pozbyć ze swego obszaru niemieckiego wojska. Jego niedobitki wycofują się, pozostawiając za sobą spaloną ziemię. Na swej drodze spotyka taką grupę dawny komandos, a teraz poszukiwacz złota.

Co znaczy słowo sisu w języku fińskim widz dowie się na samym początku filmu, więc tytuł przestanie być zagadką. Bohaterem tej opowieści jest poszukiwacz złota Korpi, który znajduje podczas poszukiwań w Laponii bryłki złota. Postanawia wyruszyć w poszukiwaniu banku, w którym zmieni złoto na pieniądze. Czeka go długa droga. Jedzie konno, samotnie, za towarzystwo mając psa. Po drodze mija go grupa niedobitków z niemieckiej armii dowodzona przez psychopatycznego oficera SS.

Musi dojść do konfliktu. Jednak Niemcy nie wiedzą, że Korpi to dawny komandos, który podczas wojny zimowej z rosyjskim najeźdźcą był jednoosobowym plutonem egzekucyjnym dla setek Rosjan. Bali się go tak bardzo, że nadali mu przydomek Kościej. To była straszna postać z rosyjskich ludowych opowieści. Niemcy też się przekonają, że chęć odebrania złota weteranowi i próby zabicia go, będą ich najgorszym koszmarem.

„Sisu” to film, który z jednej strony można by porównać do osławionych „Bękartów wojny”, gdyby nie to, że jest to krwawa jatka na ekranie, bez cienia tej umowności, którą nadał swojemu dziełu Quentin Tarantino. Albowiem Jalmari Helander zrealizował film minimalistyczny. Ścieżka dialogowa jest skąpa, a aktorów jest niewielu. Na dodatek to nie milczący Korpi staje się narratorem, ale psychopatyczni naziści – niejako mimochodem – wyjaśniają widzowi zawiłości akcji.

Z drugiej strony Korpi jest trochę jak John Rambo, który chciałby tylko by otaczający się świat od niego odczepił i zaczyna walczyć wówczas, gdy nie ma innego wyjścia. Warto zwrócić uwagę na sceny, które zapowiadają dramatyczną akcję, choć jeszcze nic się nie stało. Są mistrzowskie. Jeśli koniecznie zechcecie się czepiać, to możecie uznać, że końcówka tej walki jest nieco pozbawiona realizmu.