Kto czyta, nie błądzi.

Dwa ognie

Dwa ognie Okładka Dwa ognie
Christopher Buehlman
fantasy
Mag
2024
książka, epub, mobi
384

Jest rok 1348. Europę dziesiątkowała Czarna Śmierć. Thomas, dawniej rycerz, znajduje młodą dziewczynę, sierotę, o imieniu Delphine. Ona mówi mu, że upadłe anioły pod wodzą Lucyfera wypowiedziały właśnie drugą wojnę mieszkańcom Nieba, a areną tego konfliktu stał się świat ludzi. Jest szalona, czy natchniona?

„Dwa ognie” przypomniały mi „Trylogię husycką” Sapkowskiego. Na czym polega podobieństwo? Christopher Buehlman wykorzystuje historię do stworzenia opowieści magicznej w narracji o tzw. Czarnej Śmierci, czyli dżumy, która w schyłku Średniowiecza spustoszyła Europę. Niszcząca ludzkość zaraza to obraz walki upadłych aniołów z Bogiem. U Sapkowskiego jednak elementy magiczne występują bardziej dyskretnie, tutaj zaś odbiorca musi ten realizm magiczny zaakceptować w całości.

Bohaterem powieści „Dwa ognie” jest rycerz Thomas, który rycerzem być przestaje. Przyłącza się do grupy oberwańców, których sposobem na życie są kradzieże, rozboje i gwałty. Jednak spotkawszy na swej drodze dziewczynkę, którą jego kompani chcą zgwałcić i zabić, Thomas zmienia się. Od tej pory wędruje wraz z dziwczynką oraz kapłanem, który opuścił swą wymarłą parafię. Udają się do Awinionu.

Delphine, bo tak ma na imię dziewczyna, uważa, że tam właśnie ma się dokonać finał walki dobra ze złem. To tam boskie siły mogą pokonać Lucyfera i jego hordę. Lub nie. Podczas długiej podróży lądem i wodą przytrafia im się wiele zagadkowych i tajemniczych przygód. Zaś niechętny podróży Thomas z biegiem czasu przekonuje się, że Delphine jest osobą obdarzoną jakimiś niezwykłymi cechami. Zaczyna wierzyć w jej przepowiednie.

Czy opowieści Delphine są wynikiem obłędu, czy też obsesją głębokiej wiary? I czym się właściwie różni jedno od drugiego. Dziewczyna uważa, że odwiedzają ją anioły, a w snach rozmawia ze zmarłymi. Thomas ma przeprowadzić ją aż do Awinionu. Tam dziewczyna ma zmierzyć się z rujnującym świat złem i przywrócić upadłemu rycerzowi utraconą szlachetność i nadzieję na zbawienie. A jak jest naprawdę? Przeczytajcie sami.