Drugi tom cyklu, czyli Księżniczka Andrzeja Pilipiuka rozpoczyna się w Krakowie. To pełne tajemnic i dziwnych zjawisk tajemnicze miasto. Monika Stiepankovic, którą poznaliśmy w poprzednim tomie, jest przedstawicielką rasy wampirów i ma koło tysiąca lat.
Bibliofil
Młoda Katarzyna Kruszewska pracuje w bardzo tajnym biurze, które jest częścią CBŚ. Jako niezwykle zdolna informatyczka jest autorką szczególnego oprogramowania, które ma zdecydowanie zwiększyć szanse policji w wojnie z przestępczością.
Fin de siècle? Owszem, taka atmosfera pojawia się w powieści. Kończy się dziewiętnaste stulecie, świat się zmienia i starsi twierdzą, że tylko na gorsze. Ale to również belle epoque. Ludzie młodzi raczej widzą nadzieję, która wiąże się z postępem naukowym i technicznym, ze zmianami, które pozwolą im realizować swoje marzenia.
Najlepsze z opowiadań w antologii są te, gdzie nie ma Geralta. Te, które wyrastają niby gałęzie ze wspólnego pnia, ale wyrastają gdzieś z boku. W Uniwersum Sapkowskiego z jego postaciami i stylistyką. Ale Geralt to nie szmaciana laleczka. Nie da się go ukształtować ze ścinków.
Saga zaczynająca się od Gry Endera to w fantastyce dzieło szczególne. Porównać ją można chyba tylko do Fundacji Asimova lub powieści Jacka Londona.
Osiemnastoletnia Ewa zostaje wydana za starszego o dwadzieścia lat owdowiałego małżonka swojej starszej siostry. Rzecz dzieje się w XIX wieku i mamy wrażenie, że oto przed nami jakaś nieznana powieść Prusa, a może Sienkiewicza.
Akcja książki przez kilka początkowych stron zapowiada raczej powieść obyczajową z życia klasy średniej, niż kryminał. Gen Loxley jest żoną znanego biznesmena, żyje w świecie luksusu, choć życie nie oszczędziło jest rozczarowań.
Nowy thriller autorki znanej powieści „Zamknij oczy”. Livy staje wobec dziwnego samobójstwa swojej przyjaciółki Julii, w które nie chce uwierzyć, choć wszyscy uważają je za oczywiste. Tylko jeden człowiek jeszcze nie chce uwierzyć w to samobójstwo
Dżentelmen w Moskwie to naprawdę niezwykła powieść. Trudno sobie wyobrazić, że Amerykanin urodzony w Bostonie, typowy przedstawiciel amerykańskiej klasy średniej ze wschodniego wybrzeża, napisał książkę o Rosji, o Moskwie i o rosyjskiej duszy.
Autorka bierze z klasyki to, co najlepsze. Jest utajona groza, jak w „Śledztwie” Lema, gdzie niby nic strasznego się nie dzieje, a jednak czytając boimy się zgasić światło. Jest zadziwiająca pętla czasu i postaci, jak w „Atlasie chmur” Davida Mitchella”.


