Cierpliwy snajper
dramat psychologiczny
Znak
2015
książka, epub, mobi
320
To wojna, w której street art mierzy się ze Sztuką. Spór, w którym miejska partyzantka ściera się z publicznym porządkiem. Pościg trwa, znaczony nowymi graffiti i śmiertelnym zagrożeniem. Każda ściana to pole do demonstracji, każdy wpis to szansa na przebudzenie zastygłych w letargu ludzi. [z noty wydawniczej]
„Cierpliwy snajper” to powieść o sztuce ulicznej, o street arcie, o graffiti. Ale też o niszczeniu i wandalizmie, jak twierdzą niektórzy. Kiedyś nie byłby to żaden temat dla literatury, lecz pojawił się Banksy. A wtedy to, co jest sztuką, zostało zdefiniowane na nowo. Jednak nie sztuka jest tematem głównym, bowiem bohater o pseudonimie Snajper, uważa, że graffiti jest walką. Nie robi kariery jak Banksy. „Jeśli jest legalne, to nie jest graffiti” – mówi i rzuca wyzwania sobie i innym.
Graffiti potrzebuje pola walki i to jest to, co my, writerzy, mamy pod ręką. Sztuka jest martwa, podczas kiedy grafficiarz żyje. Regularny bombing jest konieczny.
Nikt nie wie, jak wygląda. Nikt też nie zna jego prawdziwego imienia. Jest Hiszpanem, ale w chwili, gdy toczy się akcja powieści „Cierpliwy snajper”, zamalowuje mury w Neapolu i to tam znajduje go Alejandra Valera, zwana też Lex. Chce mu przedstawić niezwykłą propozycję znanego wydawcy. Miałby zrobić światową karierę podobną jak wspomniany już Banksy. Czy Snajper zechce ją przyjąć? Mało prawdopodobne, skoro nawet nie chce się spotkać.
Młodym jest się tylko w przeddzień bitwy – powiedział po chwili, jakby się zastanawiał nad tymi słowami. – Potem, czy się wygrało, czy przegrało, człowiek się starzeje…
Snajper ma wrogów. Pewien milioner wini go za śmierć swego syna, początkującego graficiarza. Ale Snajper ma także wielu wyznawców. W Neapolu chroni go cała armia „writerów”, jak sami siebie nazywają. Nie jest łatwo do niego dotrzeć. Jednak Lex pokonuje kolejne bariery, przekonuje ludzi i w końcu może mu złożyć propozycję. To oznacza sławę, ogromne pieniądze i ochronę przed wrogami przy zachowaniu pełnej anonimowości. Czy Snajper ją przyjmie?
– Trzydzieści sekund nad Tokio?
– Właśnie. Przeżywają podniecenie nadchodzącego niebezpieczeństwa. Ryzyka znalezienia się tam, gdzie można umrzeć. Z godnością, wreszcie czując odpowiedzialność.
Podpisem Snajpera jest koło wpisane w krzyż, taki symbol celownika. Gdy wreszcie Lex uda się go spotkać i rozmawia z nim, zaczynamy mieć wątpliwości. Kim naprawdę jest Snajper? Wykraczającym poza wszelkie ramy artystą, czy psychopatycznym destruktorem? Zaczynamy się też zastanawiać, jaki naprawdę cel ma przed sobą Lex. I nie dowiemy się, póki razem nie zaczną malować kolejnego graffiti.
