Kto czyta, nie błądzi.

Druciarz

Druciarz Obálka knihy Druciarz
Krzysztof Jóźwik
kryminał
Filia
2022
książka, mobi, epub
398

Puławy. Miastem wstrząsa niezwykle okrutna zbrodnia. Na terenie zakładów azotowych zostają znalezione bardzo okaleczone zwłoki młodej kobiety, Nie ulega wątpliwości, że morderstwo miało podtekst seksualny. Policjanci pracują pod presją, bowiem liczą się z możliwością, że morderca uderzy ponownie.

„Druciarz” to najnowsza powieść Krzysztofa Jóźwika, której akcja rozgrywa się w Puławach. W zakładach azotowych jeden z pracowników przypadkiem odnajduje zwłoki młodej kobiety. Przybyła na miejsce policyjna ekipa porażona jest okrucieństwem zbrodni. Autor nie szczędzi nam naturalistycznych opisów, więc warto uprzedzić bardziej wrażliwe osoby. To nie jest przyjemna lektura, choć trzeba przyznać, że kryminalna intryga przedstawiona jest na wysokim poziomie.

Mam jednak pewne wątpliwości, które jednak tylko zasygnalizuję. W przeciwnym wypadku musiałbym zdradzić zbyt wiele elementów fabuły. Moje obiekcje dotyczą fragmentów, w których autor przekazuje narrację sprawcy zbrodni. Nie przez przypadek „Klub detektywów” zrzeszający niegdyś brytyjskich pisarzy zabraniał utożsamiania mordercy z narratorem. Może jestem zbyt tradycyjny, ale takie zabiegi budzą mój sprzeciw. Szczególnie wówczas, gdy opisuje się tak okrutne i nienaturalne dewiacje.

„Druciarz” jest więc nie tylko powieścią realistyczną, ale wręcz naturalistyczną. Ponieważ powieść kryminalna zwykle pełni funkcję rozrywkową i nie ogranicza się grona jej odbiorców, to taki naturalizm traktuję jednak jako wadę. Tym bardziej, że nie można tej książki zakwalifikować jako dramatu lub powieści społecznej. Przeszkadza w tym pewien schematyzm i powierzchowność. W kryminale to rzecz oczywista i nie razi.

Zdaję sobie sprawę z tego, że wielbiciele mocnych powieści kryminalnych i thrillerów mogą się nie zgodzić z moją oceną. Jednak subiektywnie oceniając, nie widzę sensu epatowania krwawymi opisami ekstremalnych dewiacji seksualnych.

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

*