Autorski przewodnik kulturalny

Dwunaste: Nie myśl, że uciekniesz

Dwunaste: Nie myśl, że uciekniesz Obálka knihy Dwunaste: Nie myśl, że uciekniesz
Filip Springer
literatura faktu
Czarne
2019
książka, epub, mobi
264

Jante to miasteczko, w którym życie reguluje jedenaście opresyjnych zasad określających miejsce jednostki w społeczności. Prawo Jante jest w Skandynawii powszechnie znane, chociaż mało kto pamięta, że po raz pierwszy pojawiło się w 1933 roku w powieści Aksela Sandemosego. Książka Springera to opowieść o niemożliwej ucieczce od systemu, który nam narzucono i o ponurym obliczu najszczęśliwszych krajów świata. [z noty wydawniczej]

Jeden z bohaterów książki Springera zajmuje się liternictwem. Dokładniej, projektuje wzory liter przeznaczone do reklamy lub rozmaitych wydawnictw. Mówi o tym, że projektując krój liter ma przed sobą dwa sprzeczne zadania. Z jednej strony musi wymyślić dwadzieścia osiem liter, które są na tyle różne, by na przykład m nie myliło się z n, a z drugiej strony muszą być na tyle do siebie podobne, żeby wyglądały jak rodzina. Taki zestaw liter jednego kroju jest jak wspólnota. Zauważa też, że sama w sobie litera nic nie znaczy. Jest tylko symbolem pojedynczego dźwięku. Dopiero jako część słowa lub zdania litera nabiera sensu.

Paradoksalnie wywód projektanta staje się czytelną alegorią prawa Jante. Tylko ludzie to nie litery. I coś znaczą także pojedynczo. Nic więc dziwnego, że prawo Jante stało się na długo łańcuchem, który więził ludzi w okowach dość homogenicznego i restrykcyjnego społeczeństwa. A jego ślady do dziś są kontrowersyjną spuścizną XIX wieku. Książka też jest kontrowersyjna. Czytelnik zna bowiem Danię raczej jako szczęśliwy kraj zadowolonych ludzi. O sposobie na zadowolenie z życia i postawie mieszkańców tego kraju pisze się ostatnio sporo. Zaś określenie hygge stało się kluczem.

Jednak Dania to także kraj, w którym blisko 10% dorosłego społeczeństwa łyka lykkepile. Taką przewrotną nazwę dostały tam leki psychotropowe. Pigułka szczęścia. Gdy przeczytamy książkę, okazać się może, że nasze wyobrażenia o skandynawskim raju legną w gruzach. Ale, ale… zaczniemy się przyglądać sobie samym, jak w zwierciadle i poczniemy się zastanawiać, czy czasem i u nas nie ma jakiejś wersji prawa Jante? Nie myśl, że uciekniesz. Tytuł nie jest przypadkowy. Jeśli spojrzymy krytycznie, to może się okazać, że to nie kraj wyznacza istnienie prawa Jante, ale społeczeństwa niezależnie od czynników geograficznych.

Print Friendly, PDF & Email
Oceń recenzowany tytuł:
8.00 avg. rating (81% score) - 1 vote

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

code