Grzechót
horror
Wydawnictwo Mięta
2024
książka, mobi, epub
336
Letniskowa wieś nad morzem. Wydawałoby się, że to będzie nudny czas wakacji. Nastolatek Kuba pewnego dnia przedostaje się przez ogrodzenie na działkę tajemniczego sąsiada, o którym krążą różne plotki. W starej szopie odkrywa pozbawione kół czarne auto. Czarną wołgę.
„Grzechót” to horror dla młodzieży. Trójka przyjaciół – Kuba, Sławek i Maja – przeżywa niezwykłe i przerażające przygody. A zaczyna się z pozoru zwyczajnie. Piłka wpada na działkę sąsiada. Idzie po nią Kuba. Zauważa w głębi, za krzewami starą stodołę. Coś go ciągnie by tam zajrzeć. Odnajduje pozbawiony kół wrak starego samochodu. Jest to czarna wołga.
Wszyscy znamy miejską legendę z epoki dawno minionej. Opowieść o czarnej wołdze, która jeździła po ulicach miast i porywała dzieci włóczące się bez opieki. Jednak to nie jest pierwsza taka historia. W dawnych czasach opowiadano też o upiornym powozie, którym podróżował upiór porywający dzieci. Maciej Lewandowski zgrabnie połączył tajemniczą miejską legendę z czasów PRL, z różnymi opowieściami z dawnych czasów. Wykorzystał kaszubskie oraz niemieckie baśnie i legendy o duchach, upiorach i wampirach, które powiązał w jedną spójną fabułę.
Nie bez przyczyny akcja powieści „Grzechót” rozgrywa się w czasie wakacji, nad morzem w fikcyjnej kaszubskiej wsi. Pogranicze często obfituje w rozmaite opowieści i legendy. Zwykle splątane w tradycjach różnych kultur i wierzeń, mogą stanowić świetną pożywkę do snucia fantastycznych opowieści. Mamy więc w tej książce duchy, które łakną zemsty. Jest też zbrodniarz, który stał się upiornym demonem pożerającym dzieci oraz jego potworny furgon, który na potrzeby współczesności przybrał formę czarnej wołgi.
Są też postacie prawdziwe i legendarne, które pomogą trójce przyjaciół w tej nierównej walce z demonami. A przyda im się wszelka pomoc w tym rozmaite narzędzia, o których mówią podania jeszcze z czasów pogańskich, ale też bardziej współczesne historie z czasów chrześcijańskich. Uczniowie już całkiem niedługo zaczną wakacje, więc może warto spakować im do plecaka książkę Macieja Lewandowskiego.

