Martwe lwy
Slough House
Insignis
2021
książka, mobi, epub
345
Szpiegowski cykl Micka Herrona o odsuniętych na boczny tor pracownikach MI5 tym razem zakorzeniony jest w głębokiej przeszłości Związku Radzieckiego, gdy komunistyczne władze postanowiły zetrzeć z powierzchni ziemi tajne miasto wywiadu, myśląc, że jest w nim zdrajca. Kilkadziesiąt lat później ta historia ma dalszy ciąg w Londynie.
„Martwe lwy” to drugi tom sensacyjnego cyklu Micka Herrona, który rozpoczął się powieścią „Kulawe Konie”. Brzmi dość dziwacznie. Tytuł powieści to nawiązanie do dziecięcej zabawy ruchowej, chyba to coś zbliżonego do naszej zabawy „stary niedźwiedź mocno śpi”. Tymi martwymi lwami, a inaczej cykadami, są uśpieni agenci. A jak się okazuje, to jest cała wioska uśpionych agentów. I gdyby nie Slough House, cała ta opowieść skończyłaby się bardzo tragicznie. Ale po kolei.
Slough House brzmi podobnie do slow horse. To druga po Regent’s Park siedziba MI5. Urzędują tam odsunięci od zwykłych zadań agenci, których uznano za zbyt kiepskich z różnych – zresztą – powodów. Jednak to oni właśnie odkrywają misterną intrygę, która zakorzeniona jest mocno w czasach zimnej wojny. W Anglii istnieje cała wioska uśpionych agentów. Mają doskonałe dokumenty i sensowne legendy. Ich istnienie byłoby nie do wykrycia, gdyby nie cyfryzacja. Tego nie można było przewidzieć. Świetnie podrobione dokumenty w XXI wieku nie zgadzają się z cyfrowymi dokumentami rozmaitych angielskich instytucji.
Szefowi Slough House nie daje spokoju śmierć dawnego szpiega z czasów zimnej wojny. Rzekomo to zwyczajny zawał. Jednak dla Jacksona Lamba przypadki nie istnieją. Posyła swego agenta Rivera Cartwrighta, aby zbadał sprawę na miejscu. A tymczasem pojawia się nowy wątek. Jeden z oligarchów rosyjskich przybywa do Londynu. Wygląda na to, że chce rozmawiać nieoficjalnie z osobami decyzyjnymi w angielskim rządzie. Jednak MI5 najpierw chce sprawdzić jego intencje. Wydaje się, że oba wątki mają jakieś punkty styczne.
„Martwe lwy” są wyjątkowo brawurową fabułą. Jeszcze niedawno układaliśmy powieści sensacyjne na półce tuż obok fantastyki. Zimna wojna się skończyła i epickie akcje sensacyjne nie wydawały się ani ważne, ani ekscytujące, ani też prawdopodobne. Tymczasem w ostatnich latach zaszła zmiana. Świat znów się spolaryzował. Sprzeczne interesy świata zachodu i Rosji są bardziej zantagonizowane, niż mogło się jeszcze niedawno wydawać.
