Kto czyta, nie błądzi.

Imperium ciszy

Imperium ciszy Okładka Imperium ciszy
Pożeracz słońc
Christopher Ruocchio
fantastyka, space opera
Rebis
2019
książka, epub, mobi
723
Bezkresna ciemność

Świat przedstawiony tej powieści przypomina rozmachem Diunę. Tu tez pojawia się imperium galaktyczne. Z kolei bohater tej powieści - Hadrian Marlowe - nieco kojarzy się z uniwersum "Gwiezdnych wojen" oraz z przygodowymi powieściami o kosmicznych wojnach. Marlowe jest żołnierzem z przypadku i herosem wbrew sobie. Jest też groźna obca rasa, z którą walczą potomkowie Ziemian.

Wyobraziłem sobie, alternatywną genezę tej książki. Autor napisał tzw. prompt do sztucznej inteligencji. Przyszedł mi do głowy tytuł powieści „Imperium ciszy”. Napisz fabułę, która przypominałaby uniwersum „Diuny”, a przy tym miałaby interesującego bohatera, który byłby pełen sprzeczności i słabości wewnętrznych a jednocześnie był bezkompromisowy, odważny i którego czytelnik by bardzo polubił. Niech ta książka liczy koło 700 stron w druku. Gdyby sztuczną inteligencją był Stanisław Lem, coś by zazgrzytało i stuknęło, rozlałoby się wiaderko smoły i superkomputer odmówiłby posłuszeństwa.

Jednak Lema już nie ma, a ChatGPT jest, zatem w mojej wizji po najdalej kilku godzinach i doładowaniu sztucznej inteligencji paczuszką cyfrowych dolarów pojawiła się książka. Trochę to złośliwe, wiem. Jednak „Imperium ciszy” czyli pierwszy tom cyklu zatytułowanego „Pożeracz słońc”, z tym właśnie mi się kojarzy. Jest tam bowiem ogromne imperium galaktyczne. Cywilizacja technologicznie jest ogromnie zaawansowana, a jednocześnie jest głęboko feudalna. Jest też Zakon Terrański, który stanowi równoległą do cesarskiej władzę. Z drugiej strony żołnierze nie tylko przemieszczają się kosmicznymi okrętami całymi latami świetlnymi pozostając w stazie zwanej tam fugą, ale walczą mieczami przypominajacymi te z „Gwiezdnych wojen”.

Nie widzę w tej powieści nic oryginalnego. Tylko znane z innych dzieł motywy. Po polsku są obecnie dostępne dwa tomy cyklu. Oba bardzo obszerne. Zaś wszystkich razem naliczyłem trzynaście książek. Czy polski czytelnik będzie miał okazję przeczytać wszystkie? To zapewne zależy od tego, jakie zyski przyniosą oficynie wydawniczej pierwsze dwa tomy. To jest zresztą kolejny zarzut wobec tego cyklu. Wzorem seriali prezentowanych na platformach streamingowych, cykle powieściowe rozrastają się w nieskończoność. Dzieje się to zwykle kosztem spójności akcji i postaci.

Słyszałem, jak mówiono, że te pokolenia, które unicestwiły Starą Ziemię, gardziły przemocą w codziennym życiu. Cóż za ironia, że ci sami ludzie, którzy rozpętali nuklearną wojnę w swoim ojczystym świecie, nadzorowali obozy uchodźców i zniszczyli ekosferę, wzdragali się przed tym krwawym sportem.

Hadrian Marlowe walczy na arenie, aby zdobyć środki do życia na planecie, na której został porzucony. To kolejny element świata przedstawionego, który upodabnia to uniwersum do starożytności. Jednocześnie pamiętajmy, że akcja rozgrywa się tysiące lat po tym jak ludzkość unicestwiła swoją planetę.