Miasto pod jednym dachem
kryminał
Czarna Owca
2024
książka, mobi, epub
312
Point Mettier to nazwa fikcyjna, ale na Alasce naprawdę istnieje mikroskopijne miasteczko mieszczące się prawie całe w jednym budynku. Zimą często bywa odcięte od świata. Gdy grupa nastolatków znajduje ludzkie szczątki przy brzegu morza, miejscowi policjanci początkowo to lekceważą. Jednak okazuje się to początkiem groźnej aktywności przestępców.
Jeśli szukacie intrygujących książek na nadchodzące wakacje, to proponuję powieść „Miasto pod jednym dachem” Iris Yamashity. Być może wiecie z internetowych ciekawostek lub filmów geograficznych o alaskańskim miasteczku prawie w całości składającym się z jednego wieżowca. Kiedyś w czasie zimnej wojny była tam baza wojskowa. Dziś mieszka tam zaledwie dwustu mieszkańców. Zimą dość często to dziwne miasteczko bywa odcięte od świata. Jedyna droga doń prowadzi przez górski tunel.
Historia zaczyna się banalnie. Grupka młodzieży znajduje ludzkie szczątki na brzegu morza. Miejscowi policjanci podejmują rutynowe czynności, bo takie przypadki zdarzają się na Alasce. Ludzie giną, czasem są to samobójstwa, czasem wypadki, a niekiedy atak dzikich zwierząt. Jednak informację zobaczyła też policjantka z Anchorage, która z powodów osobistych szczególnie zainteresowana była takimi przypadkami. Cara Kennedy przybywa więc do Point Mettier. Niebagatelną rolę w dalszym rozwoju akcji ma niepełnosprawna umysłowo Lonnie, dorosła córka miejscowego szeryfa.
Stare przysłowie mówi, że im dalej w las, tym więcej drzew. Do mikroskopijnej społeczności Point Mettier pasuje to idealnie. Praktycznie wszyscy mają tam swoje tajemnice, a „miasto pod jednym dachem” jest dobrym miejscem, by nie ujrzały one światła dziennego. Kto bowiem dobrowolnie gotów jest zamieszkać w na takim odludziu? W miejscu do którego prowadzi tylko jedna droga, a każdy obcy natychmiast rzuci się w oczy wszystkim? Powody, by skryć się na takim odludziu mogą być różne i wielu mieszkańców to właśnie tacy uciekinierzy od cywilizacji.
Cara Kennedy i miejscowy policjant o polsko brzmiącym nazwisku John Borkowski prowadzą śledztwo, w którym muszą tajemnice całkiem niegroźne oddzielić od tych, które mogą być przyczyną morderstwa. To naprawdę intrygująca, nieco mroczna historia morderstwa rozgrywająca się w klaustrofobicznym i tajemniczym wieżowcu, który jest całym miastem.
