Kto czyta, nie błądzi.

Sobowtór

Sobowtór Okładka Sobowtór
Jakub Kania
Maciej Siembieda
kryminał
Agora
2025
książka, epub, mobi
376

Na aukcjach i w kolekcjach prywatnych co jakiś czas pojawiają się nieznane dzieła renesansowego mistrza – perfekcyjnie wykonane, namalowane na XVI-wiecznych deskach, a jednak… fałszywe. Legenda głosi, że ich autorem jest „Gemello”, geniusz malarstwa i mistrz fałszerstwa, który żyje kilkaset lat. Policje całej Europy od czasów Napoleona bezskutecznie próbują go schwytać. [z noty wydawniczej]

„Sobowtór” Macieja Siembiedy to już siódma książka z tym samym bohaterem. Jakub Kania, były prokurator IPN jest obecnie detektywem w dużej firmie ubezpieczeniowej. Jeśli nie czytaliście poprzednich tomów cyklu, nie przejmujcie się. To jest autonomiczna opowieść. Możecie inne tomy przeczytać później, o ile spodoba się wam styl autora i sama postać bohatera. A przypuszczam, że ten kryminał się wam spodoba.

Gdy poznamy tę historię, będziemy o krok od uwierzenia w bardzo fantastyczne rozwiązania. „Sobowtór” opowiada bowiem dość niesamowitą historię. Od czasów napoleońskich co jakiś czas pojawiają się nowe obrazy Hansa Holbeina. Sam taki fakt nie jest jeszcze jakąś wyjątkową sensacją. Obrazy dawnych malarzy czasem ktoś odnajduje przypadkiem w zupełnie nieoczywistych miejscach. Jednak w tym wypadku mamy do czynienia wręcz z legendą

Fałszerz „Gemello” o kryptonimie nadanym mu przez policję po raz pierwszy pojawił się w czasach napoleońskich, a po raz kolejny już współcześnie w Polsce. Niektórzy opowiadają wręcz fantastyczne historie, bowiem każdy z obrazów rzekomego Holbeina, który został zdemaskowany, namalowany jest identycznie. Na deskach pochodzących sprzed wieków, farbami takimi samymi jak namalowane były oryginały. Czyżby artysta miał jakiegoś wyjątkowo długowiecznego sobowtóra?

Rzeczywistość jest oczywiście prostsza, ale aby odkryć prawdę Jakub Kania będzie musiał sięgnąć do historii. Może nie aż do czasów Holbeina, ale do Drugiej Wojny Światowej. Ta książka to nie tylko brawurowo skonstruowana intryga, ale również sporo interesujących zagadnień z zakresu historii sztuki. I fabuła, która trzyma nas w napięciu do samego końca. Nie odłożyłem książki zanim nie przeczytałem całości.