Kto czyta, nie błądzi.

Ostatni z nas po raz drugi

The Last Of Us Okładka The Last Of Us
Craig Mazin, Neil Druckmann
postapokalipsa
MAX
2025
serial (drugi sezon)
Neil Druckmann i inni
Bella Ramnsey, Pedro Pascal, Gabriel Luna, Isabela Merced, Kaitlyn Dever, Young Mazino
Craig Mazin, Halley Wegryn Gross, Neil Druckmann i inni

Ellie jest starsza, ma około 19 lat i żyje w osadzie w Jackson. Wydarzenie z pierwszego sezonu serialu popycha ją w kierunku brutalnej zemsty. Podróżuje przez zruinowane Seattle, śledząc ludzi odpowiedzialnych za tamto wydarzenie. Z każdą kolejną konfrontacją Ellie coraz bardziej zatraca się w obsesji zemsty. Jej droga staje się moralnie dwuznaczna, czy to znaczy, że Ellie przestaje być pozytywną postacią?

„Ostatni z nas” ponownie na naszych ekranach. Drugi sezon serialu możemy oglądać w serwisie MAX. Przekształcić grę komputerową w spójną i ciekawą fabułę nie jest łatwo. Wystarczy przypomnieć film „Mortal Kombat”. Gra miała status kultowej, a film był żenująco słaby. Neil Druckmann, który jest autorem gry i serialu, stanął na wysokości zadania w pierwszym sezonie. Dwójka bohaterów miała do wykonania ważne zadanie w postapokaliptycznym świecie.

Nie od razu połączyła ich emocjonalna więź. Pewnie pamiętacie, że na początku podróży do Wyoming Joel stwierdził, że dla niego Ellie jest przesyłką, którą musi dostarczyć. Kiedy to się zmieniło? Oglądając drugi sezon zapewne przypomnicie sobie scenę w Seattle, gdy ekipa medyczna „Świetlików” zamierzała zabić Ellie, by za pomocą jej odpornej na zakażenie grzybami krwi leczyć innych. Teraz uwaga, bo w następnym akapicie pojawi się spoiler. Bez tego nie da się ocenić największej wady drugiego sezonu serialu „Ostatni z nas”.

Informacja, że na początku sezonu Joel został zamordowany przez grupę „Świetlików” szukających zemsty za wydarzenia w Seattle, szerokim echem rozeszły się wśród widzów i potencjalnych widzów. Dalsza część to podróż Ellie do Seatle, aby się zemścić za śmierć przybranego ojca. Jednym słowem vendetta. Autorzy serialu chcą pokazać, że pragnienie zemsty rodzi zło, że Ellie zatraca swą osobowość. Chcieliby, by podobnie jak w grze, spojrzeć też z pozycji Abby. Jednak wychodzi to dość słabo. Po pierwsze fabularnie serial robi się kiepski, a długie sceny retrospekcji z Joelem, nie potrafią tego odczucia widzów zmienić.

Po drugie zaś, Joel, ratując życie Ellie, zabił kilka osób, w tym ojca Abby. Jednak ta ostatnia mści się za śmierć ojca w sposób godny nazistów. Torturuje Joela godzinami, zaś Ellie musi na to patrzyć. Więc nie. Nie da się tego porównać i w żadnym razie nie da się zrównoważyć tych postaci. Odbiorca serialu nie spojrzy na świat oczami Abby. To nie wyszło.