Wojna o planetę małp
science fiction, postapokalipsa
Netflix
2017
film
Matt Reeves
Andy Serkis, Woody Harrelson, Amiah Miller, Ty Olsson
Amanda Silver, Mary McLaglen i inni
15 lat po eksperymencie, który wymknął się spod kontroli i zapoczątkował genezę nowego gatunku inteligentnych małp oraz wirusa, który omal nie zgładził rasy ludzkiej. Małpy i ludzie są w stanie ostatecznej wojny o przetrwanie.
Pamiętacie film „Planeta małp” z końca lat sześćdziesiątych? Starsi widzowie mogą pamiętać, młodsi mogli oglądać. Jednak wielu widzów pewnie oglądało nowsze filmy wzorowane na hicie z 1968 roku. „Wojna o planetę małp” jest jedną z wielu wariacji na ten temat. Film sprzed ponad 55 lat jest ekranizacją książki francuskiego pisarza Pierre’a Boulle’a. Przyznam się, że jej nie czytałem. Po obejrzeniu filmu, gdy książka ukazała się w Polsce koło roku 1980, zwyczajnie nie miałem na to ochoty.
Fabuła była prosta. Astronauci wylądowali na planecie podobnej do Ziemi. Rasą cywilizowaną były tam małpy, a ludzie byli prymitywni i pozbawieni mowy. Za to kobiety były istnym marzeniem ówczesnego mężczyzny. Kuso odziane w liche szmatki, seksowne i nie mówiły. To zresztą był najsłabszy punkt logiki filmu. Gdy Charlton Heston grający główną rolę ucieka i jedzie brzegiem morza natrafia na fragment zniszczonej Statuy Wolności. To robiło ogromne i przerażające wrażenie. „Wojna o planetę małp” sprzed paru lat tłumaczy pewne elementy fabuły tamtego filmu.
Winny jest bowiem wirus. Ten sam, który w „Genezie planety małp” wyniszczył ludzkość. Teraz zaś kolejna i mniej zjadliwa mutacja pozbawia ludzi możliwości mówienia. Jednak niedobitki ludzkości dalej istnieją i trwa wojna pomiędzy małpami, a ludźmi. Głównym przeciwnikiem Cezara, przywódcy małp jest demoniczny Pułkownik, który za wszelką cenę chce wyniszczyć egzystujące w głębi lasu małpie plemię. Bez litości zabija też wszystkich ludzi na nowo zakażonych wirusem, którzy tracą mowę. W końcu karma (ta suka) go dopada i sam popełnia samobójstwo. W tej roli doskonały Woody Harrelson.
Odniesieniem do pierwowzoru jest tu postać dziewczynki, która nie mówi, o imieniu Nova. Mam wrażenie, że reżyser Matt Reeves na wszystkie możliwe sposoby usiłuje współczesny film powiązać z historią sprzed wielu lat. Niestety, choć „Planeta małp” spowodowała powstanie całego uniwersum, to z kolejnych filmów i seriali na ten temat żaden nie był wybitny.

