Pamięć zwana Imperium
Teixcalaan
science fiction
Zysk i S-ka
2021
książka, epub, mobi
537
Pustkowie zwane pokojem
Ambasador Mahit Dzmare przybywa do stolicy obejmującego wiele układów planetarnych Imperium Teixcalaanlijskiego i dowiaduje się, że jej poprzednik, ambasador ich małej, lecz zawzięcie broniącej swej niezależności stacji górniczej, nie żyje. [z noty wydawniczej]
„Pamięć zwana Imperium” Arkady Martine to powieść, która zrywa z konwencjami typowej space opery. Zanurza czytelnika w gęstej sieci intryg politycznych, lingwistycznych niuansów i głębokiej refleksji nad tożsamością. Zamiast skupiać się na kosmicznych bitwach i eksploracji kosmosu, autorka zaprasza nas do serca galaktycznego imperium Teixcalaan. Sercem Teixcalaanu jest Miasto, ogromna aglomeracja obejmująca całą planetę, miejsce tętniące życiem, ale też przesiąknięte wszechobecną, potężną kulturą Imperium.
Główną postacią jest Mahit Dzmare, ambasadorka małej, niezależnej stacji kosmicznej Lsel, która zostaje pilnie wezwana do Teixcalaanu, rozległego imperium obejmującego wiele układów planetarnych. Jej poprzednik nie żyje, a oficjalna wersja wydarzeń szybko okazuje się nieprawdziwa. Mahit musi nie tylko rozwikłać zagadkę śmierci poprzednika,z którym związana jest za pomocą implantu zwanego w jej świecie „imago”. To jeden z najbardziej innowacyjnych elementów powieści – implanty pamięci pamięci. Pozwalają one pozwalają ambasadorom Lsel przyswoić doświadczenia i wspomnienia swoich poprzedników.
„Pamięć zwana Imperium” to przede wszystkim thriller polityczny. Intrygi na dworze teixcalaanlijskim są wielowarstwowe i wymagają od Mahit, a także od czytelnika, ciągłej uwagi i analizy. Zagadka kryminalna, choć obecna, schodzi na dalszy plan, ustępując miejsca subtelnej grze o władzę, sojusze i przetrwanie. Nie jest to łatwa lektura. Czasem czytelnik może odczuwać pewne trudności z początkowym zanurzeniem się w ten specyficzny świat z jego unikalnym nazewnictwem i obcą kulturą. Autorka czerpie inspiracje z historii amerykańskich imperiów prekolumbijskich, a także starożytnego Rzymu i Bizancjum. Tworzy unikalny i fascynujący, lecz skomplikowany w odbiorze świat.
Cykl „Teixcalaan” zawiera się w dwóch tomach, drugi zatytułowany „Pustkowie zwane pokojem” kontynuuje fascynującą eksplorację polityki, kultury i tożsamości w uniwersum Teixcalaanu, rozwijając wcześniejsze wątki. Pojawia się motyw floty obcych, która pojawia się na obrzeżach Imperium. Nie nawiązuje żadnego kontaktu, ale niszczy wszystko na swojej drodze. To wyzwanie, które stawia Teixcalaan przed dylematem, jak komunikować się z cywilizacją, której nie rozumie i która wydaje się nie rozumieć jego?

