Kto czyta, nie błądzi.

Rebel Ridge

Rebel Ridge Okładka Rebel Ridge
Jeremy Saulnier
kryminał, akcja, dramat
Netflix
2024
film
Jeremy Saulnier
Aaron Pierre, Don Johnson, AnnaSophia Robb, James Cromwell, David Denman
Daniel J. Heffner, Jeremy Saulnier, Macon Blair

Były żołnierz marines, Terry Richmond, walczy z korupcją w małym miasteczku, gdy lokalna policja niesprawiedliwie rekwiruje torbę z gotówką, która zawiera dorobek jego życia. Skorumpowani są policjanci i lokalny sędzia urzędujący w ratuszu.

Czarnoskóry bohater „Rebel Ridge” jedzie na rowerze. Chwilę potem jego rower celowo zostaje uderzony przez policyjny radiowóz. Policjant twierdzi, że rowerzysta uciekał. My widzieliśmy, ze jechał sobie dość spokojnie. Miał – co prawda – słuchawki w uszach, ale na pewno usłyszałby głośny dźwięk policyjnej syreny. To jest podejrzane, że radiowóz sygnałów nie włączył. I już wiemy, że to będzie kluczowa scena filmu.

Pierwsze skojarzenie wiąże się z typowym dla miasteczek środkowego zachodu rasizmem. Czy policja zatrzymałaby białego? Jednak wkrótce przekonujemy się, że w filmie będzie chodziło o coś więcej. Terry Richmond po przeszukaniu traci ponad 35 tysięcy dolarów. Zabiera je policja. Rzekomo z powodu ich niejasnego pochodzenia. Jednak z niezbyt logicznych wyjaśnień przedstawicieli władzy wynika, że policjanci traktują te pieniądze jako coś w rodzaju zdobyczy. Terry dojeżdża do miasteczka i usiłuje złożyć skargę na posterunku. Policjanci już sprawdzili jego dane i wiedzą, że to były żołnierz w oddziale marines. Uspokaja ich to, że nie brał udziału w zagranicznych misjach. Nie wiedzą jednak, że pracował jako instruktor sztuk walki.

„Rebel Ridge” to historia przesiąknięta dydaktycznymi przesłaniami. Policjanci zlekceważyli bohatera, bo był czarny i choć był żołnierzem, to nie uczestniczył w misjach. Drugi motyw to korupcja. Korupcja jest w miasteczku powszechna, zaczyna się od lokalnej policji, prowadzi do urzędników w ratuszu, aż wreszcie sięga do lokalnego sędziego. Terry musi poradzić sobie sam, pewną pomoc otrzymuje tylko od mało istotnej urzędniczki ratusza. Jednak zło musi zostać ukarane, więc bohater podejmuje nierówną walkę. Wbrew pozorom nie tylko sztuki walki się mu przydadzą.

Tak się składa, że najlepszą postacią w filmie jest skorumpowany szef policji lokalnej, a w tej roli widzimy Dona Johnsona. Aaron Pierre jako Terry Richmond nie zachwyca. Choć oczywiście nie jest to najgorsza kreacja. Podczas oglądania chwilami robi się nudno. Skomplikowaną korupcyjną intrygę trzeba wyjaśnić, a to nie posuwa akcji naprzód.