„Eric” to miniserial Netflixa ze świetną rolą Benedicta Cumberbatcha, jako sfrustrowanego, choć wiecznie pijanego ojca, który rozpaczliwie szuka zaginionego syna.
Z emerytów filmu akcji zostali już tylko Sylvester Stallone, Dolf Lundgren i Jason Statham. Za to do drużyny dołączyła Megan Fox.
Powieść ma nietypową strukturę, przypominającą zbiór dokumentów: dzienników, wywiadów, recenzji oraz innych zapisków. Ta mozaikowa struktura pozwala czytelnikowi na stopniowe odkrywanie prawdy o Harriet i jej eksperymencie z różnych perspektyw.
Fabuła jest prosta jak drut. Ludzie skonstruowali AI, żeby ułatwić sobie życie. Zła AI się zbuntowała. Zainfekowała wszystkie roboty, które zaczęły eliminować ludzkość.
Powieść porusza szereg ważnych tematów, w tym traumy dzieciństwa, skomplikowane relacje rodzinne, oraz walkę o przetrwanie.
Robin Hood Ridleya Scotta to opowieść zdecydowanie różniąca się od poprzednich. Chociaż też dokonuje pewnych zmian, skrótów i przeinaczeń historycznych.
Akcja rozwija się w sposób ekscytujący, nie sposób oderwać się od lektury, Górski potrafi snuć mrożące krew w żyłach opowieści.
Gdy został zamordowany dawny współpracownik nadkomisarza, ten chwilę po zabójstwie odbiera tajemniczy telefon. Dzwoniący twierdzi, że jest Aniołem Stróżem policjanta i będzie usuwał z jego drogi przeszkadzające mu osoby.
Film „Biała odwaga” jest od paru dni dostępny na Amazon Prime Video jako trzyodcinkowy miniserial. Jest to historia dwóch braci i skomplikowanych relacji rodzinnych.
Maciej Lewandowski zgrabnie połączył tajemniczą miejską legendę z czasów PRL, z różnymi opowieściami z dawnych czasów. Wykorzystał kaszubskie oraz niemieckie baśnie i legendy o duchach, upiorach i wampirach, które powiązał w jedną spójną fabułę.




