Przyjemna lektura. Zoya Eld Veriani, dawniej Zoya Svikari, w nowej fabule. Tym razem – myślę – bardziej dla młodzieżowego czytelnika.
Paulina Hendel
Powieść wykorzystuje wiele znanych motywów literackich, ale przetwarza je w interesujący i niepozbawiony humoru sposób.
W tej krainie ludzie, którzy umierają, muszą odbyć pokutę, zanim bogowie zabiorą ich do raju. Dusze zmarłych przybierają bardzo konkretne i materialne kształty.
W tej krainie ludzie, którzy umierają, muszą odbyć pokutę zanim bogowie zabiorą ich do raju. Dusze zmarłych przybierają bardzo konkretne i materialne kształty. Zmarli dostają też swego rodzaju wyprawę.
Miało być „brawurowe zakończenie historii Huberta”, a mamy zawieszony w próżni niewypał. Szkoda. Paulina Hendel dysponuje niezłym warsztatem językowym, jej narracja przyjemnie się czyta, ale to wszystko, co mogę dobrego napisać o ostatniej powieści cyklu.
Toksyczna matka? Zdarza się. Jednak rodzeństwo Sokołów trafiło kumulację. Takiej jędzy to ze świecą szukać. Tak oto zaczyna się „Wisielcza Góra” Pauliny Hendel.
„Wysłannik” to czwarty tom znanej trylogii postapokaliptycznej „Zapomniana księga” Pauliny Hendel. Poznajemy dalsze przygody Huberta i jego znajomych.
Piąty i ostatni tom cyklu o dawnych słowiańskich demonach i potworach, które nawiedzają współczesny świat. Główna bohaterka Magda i jej wujek Feliks są żniwiarzami. To specjalna grupa ludzi, którzy walczą z demonami.
Niestety cykl „Żniwiarz”, choć zapowiadał się doskonale, w trzecim tomie coraz bardziej przypomina telewizyjny serial. Ten zarzut podnosiłem już w recenzji tomu poprzedniego. Teraz też akcja nie kończy się, ale przerywa i można się zacząć domyślać, że będzie kolejny „sezon”, a może kolejny i kolejny…
Kolejne przygody Magdy, jej wujka Feliksa i kilku jeszcze znanych z pierwszego tomu postaci. Świat się zmienia. Demony stają się coraz bardziej agresywne i krwiożercze. Żniwiarze walczą z nimi, ale idzie im to dość kiepsko.



