To naprawdę intrygująca, nieco mroczna historia morderstwa rozgrywająca się w klaustrofobicznym i tajemniczym wieżowcu, który jest całym miastem.
Bibliofil
Kolejne strony książki to niesamowity i nieprzewidywalny rollercoaster kryminalny. Gdy czytelnik myśli, że już rozwiązanie jest blisko, że już zaczyna rozumieć intrygę, to zza węgła wyłania się kolejny suspens.
Podobnie jak w pierwszym tomie przygód Baśki Zajdy, góralki spod Babiej Góry, tak i tutaj widzimy wiele ciekawych obserwacji obyczajowych, które wypełniają fabułę, wzmacniając prawdopodobieństwo wydarzeń.
Irena Małysa zadebiutowała w 2021 roku powieścią „W cieniu Babiej Góry” i od razu zasygnalizowała, że zależy jej na czymś więcej, niż tylko atrakcyjnej akcji kryminalnej.
Powieść ma nietypową strukturę, przypominającą zbiór dokumentów: dzienników, wywiadów, recenzji oraz innych zapisków. Ta mozaikowa struktura pozwala czytelnikowi na stopniowe odkrywanie prawdy o Harriet i jej eksperymencie z różnych perspektyw.
Powieść porusza szereg ważnych tematów, w tym traumy dzieciństwa, skomplikowane relacje rodzinne, oraz walkę o przetrwanie.
Akcja rozwija się w sposób ekscytujący, nie sposób oderwać się od lektury, Górski potrafi snuć mrożące krew w żyłach opowieści.
Gdy został zamordowany dawny współpracownik nadkomisarza, ten chwilę po zabójstwie odbiera tajemniczy telefon. Dzwoniący twierdzi, że jest Aniołem Stróżem policjanta i będzie usuwał z jego drogi przeszkadzające mu osoby.
Maciej Lewandowski zgrabnie połączył tajemniczą miejską legendę z czasów PRL, z różnymi opowieściami z dawnych czasów. Wykorzystał kaszubskie oraz niemieckie baśnie i legendy o duchach, upiorach i wampirach, które powiązał w jedną spójną fabułę.
Cixin Liu kontynuuje opowieść, łącząc twardą science fiction z poważnymi refleksjami filozoficznymi i socjologicznymi. Autor z wyjątkową precyzją opisuje zaawansowane technologie, nieznane formy życia i zjawiska fizyczne.

