Dopóki wszechświat miał początek w punkcie osobliwym, można było przypuszczać, że został stworzony przez zewnętrzną siłę. Jeśli jednak w rzeczywistości jest samowystarczalny i nie ma granicy ani brzegu, w istocie nie może być stworzony ani zniszczony. Po prostu istnieje. Gdzie jest zatem miejsce dla Stwórcy?
Gdyby Rosja była normalnym krajem, tę książkę można by umieścić na półce z fantastyką. Rzeczywistość wyprzedza jednak fikcję. Zbyt podobne to jest do rzeczywistości, by spać spokojnie.
Powieść „Klaśnięcie jednej dłoni” rozgrywa się głównie na Tasmanii, gdzie w latach czterdziestych trafiło wielu emigrantów z Europy. Nie byli wykształceni, często dopiero na miejscu próbowali uczyć się angielskiego, wykonywali pracę robotników niewykwalifikowanych.
„Zachowaj spokój” to produkcja własna Netflixa. Akcję miniserialu, który powstał na podstawie powieści Harlana Cobena, przeniesiono do Warszawy, zaś wszystkie role zagrali polscy aktorzy. Akcja rozgrywa się na podmiejskim zamożnym osiedlu.
Czym innym jest jednak niedosłyszeć wtedy, gdy już się ma narzędzia do wielu innych sposobów komunikacji z ludźmi, a czym innym urodzić się głuchym. „Głusza” opowiada o wielu takich przypadkach.
Książka Jarosława Kurskiego, chyba niezależnie od woli autora, stała się też konfrontacją z naszym narodowym chochołem. Minęło blisko 80 lat od wojny, w której większość polskich obywateli pochodzenia żydowskiego straciła życie. Tymczasem nadal kwitnie antysemityzm…
W pełnym brzmieniu tytuł „Efekt Niszczący. Jak dezinformacja wpływa na nasze życie” nie wpływa na czytelnika porywająco. Jest to jednak jedyna wada tej książki. Choć z drugiej strony należy uprzedzić potencjalnego czytelnika, że nie będzie to lektura łatwa, lekka i przyjemna.
„Pawana” to powieść fantastyczna, której osią jest alternatywna historia Anglii, a co za tym idzie Europy i świata, po zabójstwie królowej Elżbiety I. W tym świecie Kościół Katolicki utrwala swe panowanie i decyduje o rozwoju ludzkości.
W tym filmie po raz pierwszy Daniel Craig wcielił się w postać słynnego detektywa Benoita Blanca. Bohater tego kryminału całkiem świadomie jest aluzją do innego ekscentrycznego bohatera fabularnego – Herculesa Poirot.
Ten serial to samo życie. Chwilami powoduje złość i rozczarowanie. Przecież ludzie nie mogą być aż tak głupi?! Otóż mogą. Skazaniec w celi śmierci, który potrafi rozwikłać skomplikowane sprawy kryminalne, wydaje się nam cynikiem, gdy mówi, że każdy może być mordercą.


