Czy wiecie, że znana z cyklu Kwiat paproci Baba Jaga ma na imię Jarogniewa? Zdrobniale Gniewa. Gosława była bohaterką, która budzi rozmaite odczucia w czytelniku, ale Baba Jaga na początku wydawała się dość kostyczna.
Zbliża się Noc Kupały, która stanie się przełomową chwilą w życiu młodej praktykantki szeptuchy. Rozstrzygnie się nie tylko kwestia jej romansu, ale i dalszego życia.
Gosława jako absolwentka medycyny musi odbyć staż u szeptuchy. To właśnie wiejskie znachorki są często takim „lekarzem” pierwszego kontaktu. Gosława panicznie boi się lasu, kleszczy, wierzy wyłącznie w nowoczesne lekarstwa, a wieś jest dla niej symbolem ciemnoty.
„Żeglarze i jeźdźcy” to zbiór kilku opowiadań. Jak sam tytuł pozwala się domyślić, część z nich to tajemnicza historia armektańskich jeźdźćów, przemierzających prerie cesarstwa.
Tytułowa kolej podziemna to określenie stworzonej przez abolicjonistów sieci przerzutowej zbiegłych czarnych niewolników z południowych stanów Ameryki głównie na północ do Kanady, a także do Meksyku.
Odkrycie ropy naftowej na Grenlandii ujawnia dodatkowe gry interesów, którym niewielka Dania musi sprostać. To jest trudne, bo lokalny rząd grenlandzki próbuje dogadywać się z globalną korporacją ponad głowami rządu z Kopenhagi. Nie zdając sobie sprawy z zagrożeń jakie stwarza.
Pisarz umieścił akcję „tu i teraz”. Okoliczności zewnętrzne nie są sztucznymi kartonowymi dekoracjami. Nie uciekniemy od nich w życiu codziennym, nie uciekniemy także w powieściach.
Marta Kisiel dotychczas znana była z ciepłych humorystycznych opowieści fantastycznych, które przeznaczone są dla nastolatków do lat stu. Aż tu „Nagle trup”. Autorka zaprezentowała się czytelnikom w całkiem nowej roli…
Bohaterka ze zdziwieniem obserwuje epokę, w której nastolatkami byli jej rodzice. Ku swemu zakłopotaniu w kolejnych dniach wciela się również w postać matki i ojca. Dochodzi do wniosku, że ta wędrówka w czasie i kolejnych ciałach ma służyć temu, by uratować Ismaela, bo tak ma na imię zaginiony niegdyś chłopak.
Nie wszyscy muszą mieć dzieci, a niektórzy na pewno nie powinni mieć dzieci. Taka oto niewesoła myśl przyszła mi do głowy po lekturze powieści „Wrony”.


