„Opowiadania bizarne”, czyli jakie? To neologizm, który pochodzi od francuskiego przymiotnika bizarre. Znaczy tyle, co dziwaczny, niepojęty, ekscentryczny.
Książka
„Metro 2033” to opowieść o przygodach bohatera w postapokaliptycznym świecie, zawierającym się w wielkiej pętli moskiewskiego metra.
Nie wiemy kim jest autor i znamy tylko tytuł – „Siódma stacja”. Kim jest nieznajomy narrator? Nie wiemy. Wiemy tylko, że na świecie dzieje się coś złego.
Prawiek to fikcyjna wieś położona gdzieś w Kieleckiem. Miejsce symboliczne, magiczne w pewien sposób i jednocześnie zupełnie zwykłe.
„Iluzjonista” – powieść, której akcja równolegle rozgrywa się w dwóch epokach. U schyłku PRL i obecnie. To sequel i jednocześnie prequel innej powieści.
Rekursja to thriller fantastyczny. Czytając tę książkę nie sposób oprzeć się wrażeniu, że postęp nauki i techniki, to często bomba z opóźnionym zapłonem.
„Szadź” to zdecydowanie jeden z najciekawszych kryminałów ostatnich lat i warto go polecić. To powieść wielowymiarowa i nieoczywista. Spodoba się nie tylko zaprzysięgłym miłośnikom gatunku.
Bohater powieści „Czy androidy marzą o elektrycznych owcach” jest łowcą androidów. Dzięki swoim umiejętnościom odnajduje je i poddaje testom psychologicznym, które potrafią wykazać, czy badany jest człowiekiem. Z perspektywy roku 2019 można mieć sporo wątpliwości.
Polska przyszłości jest już prawie idealnym krajem z prawicowych marzeń. Zjednoczona z Kościołem władza w osobie Ojca Premiera prowadzi Polskę w objęcia świetlanej przyszłości.
Trudno się oprzeć wrażeniu, że historia dwóch przyjaciółek opowiadana w kolejnych tomach od wczesnych lat pięćdziesiątych do początków XXI wieku ma w sobie coś autobiograficznego.


