„Irlandia” ma wielkie walory edukacyjne. Choć uczciwie muszę przyznać, że nie pokochałem tej powieści. Za to lepiej zrozumiałem historię Irlandii i jej wpływ na teraźniejszość.
Nadinspektor Wilkins uważa Johna Coopera za seryjnego morderce i obawia się, że po przedterminowym zwolnieniu, ten znów ruszy na łowy, jak przed kilkunastu laty. Śledztwo poicyjnego zespołu jest emocjonującym wyścigiem z czasem, by znaleźć dowody, zanim morderca na wolności znów zacznie polować.
Początek produkcji zdominował demoniczny Daemon Targaryen, królewski brat, pozbawiony wszelkich zasad moralnych książę i jeździec smoków. To doskonała rola Matta Smitha znanego wcześniej z roli Doktora Who w jedenastym sezonie. Z drugiej strony piękną kreację księżniczki Rhaenyry stworzyła Australijka Milly Alcock.
Główną bohaterką jest Galadriela, która jako jedyna nie jest przekonana o tym, że zło zostaje pokonane. Odesłana do mitycznej krainy Elfów, sprzeciwia się, dociera do wyspiarskiego królestwa Numenoru i potrafi skłonić ludzi by wyruszyli na pomoc Krainie Południa w Śródziemiu.
Fabuła jest interesująca i obfituje w zaskakujące zwroty akcji. Jednak mnie chwilami drażniła metoda nieustannych zmian narratora. Jest to dość nieznośna maniera…
„Cuda za rogiem” rozpoczynają się dość zwyczajnie. Shōta, Atsuya i Kōhei schronili się w starym opuszczonym budynku. Kiedyś było tam mieszkanie i sklep, który prowadził pan Yūji Namiya.
Miało być „brawurowe zakończenie historii Huberta”, a mamy zawieszony w próżni niewypał. Szkoda. Paulina Hendel dysponuje niezłym warsztatem językowym, jej narracja przyjemnie się czyta, ale to wszystko, co mogę dobrego napisać o ostatniej powieści cyklu.
Akcja pierwszego sezonu oparta jest w zasadzie na pierwszym tomie cyklu, który napisał Robert Jordan. Zatem nie wiadomo ile sezonów powstanie i jak wyglądać będzie dalsza fabuła.
Siedemnastoletni Charlie postanawia być dobrym człowiekiem. Uważa, że jest coś winien Bogu, który jak sądzi, spełnił jego prośbę. To postanowienie każe chłopakowi uratować starszego pana, który złamał nogę…
Tak, wszyscy zdajemy sobie sprawę z tego, że w prawdziwym życiu to często bywa inaczej. Lecz ponieważ ci źli zbyt często pozostają bez kary, to każdy z nas marzy, że pojawi się taki Reacher i bez niepotrzebnej biurokracji załatwi sprawy.



